Tak jak ptaki, tak i nasze pociechy z czasem wyfruną z gniazda, jakim jest rodzinny dom. Warto więc zadbać o to, by było do tego jak najlepiej przygotowane – mowa tu oczywiście o samodzielności, której to powinniśmy zacząć uczyć nasze dziecko jak najwcześniej. Wbrew pozorom – czas płynie nieubłaganie, dobrze jest więc wykorzystać go możliwe jak najwięcej. Nasze dziecko samodzielności powinno uczyć się już na etapie wczesnoszkolnym, kiedy to jest najbardziej podatne na chłonięcie wiedzy.

Obowiązki.

Najprostszym sposobem na nauczenie dziecka samodzielności i jednoczesne, powolne wdrażanie go w uroki dorosłego życia, jest… przydzielenie mu określonych obowiązków. Warto zacząć od tych domowych – nie należy jednak traktować tego jako swoistej kary, ani tym bardziej zrzucać wszystkiego na barki dziecka.

Pozwól podejmować mu decyzję – nawet jeżeli są błędne.

Każdy popełnia błędy i każdy wyciąga z nich odpowiednie wnioski. Zrozumiałe jest, że jako rodzic pragniemy chronić nasze dziecko przed ich popełnianiem – jest to jednak błędne działanie.

Oczywiście, wydawać nam się może, że to właśnie my mamy racje, a nie ono, nawet jeżeli jednak tak jest, warto i tak pozwolić mu podjąć własną decyzję, a następnie zmierzyć się z określonymi konsekwencjami. Paradoksalnie – będzie bardziej wdzięczne za możliwość podjęcia samodzielnej decyzji, nawet jeżeli byłaby szkodliwa, niż za uniemożliwienie takiego działania.

Rozwiązywanie swoich problemów.

Oczywiste, że jako rodzice pragniemy chronić swoje dziecko – nawet za wszelką cenę. Oczywiście, jest to jak najbardziej pozytywne działanie. Jeżeli jednak bierzemy za nasze dziecko odpowiedzialność nawet w sytuacjach, które tego nie wymagają – wtedy już nie do końca. Jeżeli widzimy, że jest w stanie samodzielnie poradzić sobie z własnym problemem – nie starajmy się usilnie rozwiązać go własnoręcznie. Zamiast tego, warto podsunąć mu przykłady jego rozwiązania.